poniedziałek, 18 listopada 2013
Cześć! Jak wam minął weekend? U mnie wszystko w porządku : ) Prócz tego, że dwa wolne dni spędziłam leniuchując, to znalazłam trochę czasu na to, aby pooglądać trochę filmów i jednym, który urzekł mnie bardzo mocno był "Ostatni Samuraj".
Z reguły nie oglądam filmów takiego typu, ale ten spodobał mi się strasznie! Według autora filmu : "Ostatni samuraj" to film typowo hollywoodzki - mistrzowsko zrealizowany, chwytający za serce i… momentami przeraźliwie nudny. I choć jest przynajmniej o pół godziny za długi, a patetyczna końcówka nawet największego twardziela może przyprawić o ból głowy, jest to jednak kawał profesjonalnego epickiego kina. Jeśli ktoś takowe lubi, to obraz Edwarda Zwicka obejrzeć po prostu musi.
Myślę, że warto poświęcić trochę czasu na to, by zaglębić się w ową historię : )
POZDRAWIAM
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz